Syreny laminaty Syrena 110
  


 

105-tka - CZYLI HISTORIA "PRAWIE DZIEWICY" Z OKOLIC GIŻYCKA

Ta dziś już dojrzała pannica, przez prawie ćwierć wieku była chowana przez właściciela Pana Wicentego Snopko w starej kuźni w okolicach Giżycka. I tu ogromny pokłon - zaopatrzona była jak trzeba, w suchym i przewiewnym pomieszczeniu przechowywaną była. Odpalana tylko na przegląd i w celu przewiezienia nawozów na przydomową działkę z GS-u.

W środku czyściutko, żadnych wycieków z silnika czy przy zawieszeniu, siedzenia jak z salonu, lakier oryginalny, z minimalnymi zarysowaniami i niewielkimi śladami korozji, gumy - jak nowe, tyle co rocznik 1979 i ten przebieg 19.000 km od nowości!

A na pytanie dlaczego prawe drzwi się nie chcą otworzyć, odpowiedź otrzymałem, że na prawym przednim siedzeniu po prostu nikt nie jeździł…

Po zakupieniu nowego akumulatora, wymianie przewodów wysokiego napięcia, kompletu gum przy chłodnicy i silniku - syrenka "zagdakała" i drugi raz w życiu pojechała w podróż dłuższą niż 100 km! Ba, nawet bezproblemowo przejechała ponad 300 km do Warszawy, tyle, że nabawiłem się od drgań kierownicy choroby drwala-pilarza i następnego dnia nic do rąk wziąć nie mogłem…

Na szczęście udało się wymienić na nowe ogumienie, usprawnić odrobinę układ kierowniczy, podmienić rurę z tłumikami i autko jest jak nowe…

I sprawa jak najbardziej istotna, ponieważ autko jest produkcji rodem z Bielska-Białej - to już wersja LUX, czyli dźwignia zmiany biegów w podłodze i klamki zewnętrzne już z fiata 125p - czyli pełna rozpusta.


Bez dowcipów proszę - odejście spod świateł, co potwierdzą byli i obecni posiadacze syrenek jest zdecydowanie lepsze od małego fiata, Wartburga, skody czy innego dwudziestoletniego strucelka zza zachodniej granicy. Fakt, łatwo ją później doścignąć, ale jakie odejście i zdziwienie, kiedy małolat za kierownicą czy inny "łysol" smrodek miksolu zmieszanego z benzyną powącha…

Natomiast przy regularnej jeździe autko porusza się bez problemu z prędkością 60 do 80 km, w porywach potrafi przekroczyć przysłowiową 100-kę, średnie zużycie paliwa ok. 9 l., nie buntuje się nawet kiedy zatankuje się ją w byle jakiej stacji benzynowej, gdzie obsługa zwykła dla oszczędności i ograniczenia prędkości do bezpiecznej, dolewa zwyczajowo do benzyny ropę lub inne rozcieńczalnikowe świństwo…


     
Syreny laminaty Syrena 110